Prywatne pozdrowienia z "Łez Indii". Jedyny minus pocztówki to to, że jest powleczona jakby folią, która schodzi.
Nazwa państwa Sri Lanka, przyjęta w 1972 oznacza w sanskrycie „olśniewający kraj”. Obecna nazwa jest współczesną adaptacją nazwy występującej w Ramajanie, gdzie wyspa znana jest jako Lanka.
W Ramajanie wyspa znana jest także jako Lankadweepa (dwepa – wyspa) oraz Lakdiva (diva – wyspa). Późniejszą tradycyjną nazwą była Lakbima. Lak to skrót od Lanka.Inną nazwą, która była używana w zachodnim świecie, była nazwa wspomniana przez króla Vijayę (indyjskiego najeźdzcę) – Tâmraparnî („liść o miedzianym kolorze”), a zaadaptowaną do języka pali jako Tambaparni. Oficerowie Aleksandra Wielkiego oraz Megastenes używali określenia Taprobanê.
Później nazwa ta pojawiała się w utworach Johna Miltona (w „Paradise lost”), oraz w Miguela de Cervantesa (jako Trapobana w „Don Kichocie). Biorąc pod uwagę pochodzącą z sanskrytu nazwę Sinhala (poprzez palijską nazwę Sihalam), Ammianus Marcellinus (IV w.) nazwał mieszkańców wyspy Serandives, natomiast grecki podróżnik Kosmas Indikopleustes (VI w.) nazwał wyspę Sielen Diva (wyspa Sielen). Ta ostatnia została zaadoptowana przez inne języki: łac. Selan, port. Ceilão, hiszp. Ceilán, franc. Selon, hol. Zeilan, Ceilan i Seylon oraz ang. Ceylon, czy w końcu pol. Cejlon. Pośród innych nazw Sri Lanki należy wymienić tamilską İlanare, arabską Tenerism („wyspa rozkoszy”). Wyspa posiadała także popularne określenia: „Wyspa Nauki” (ze względu na to, że była jednym z ważnych centrów buddyzmu), „Łza Indii” (ze względu na swój kształt i położenie względem Półwyspu Indyjskiego) oraz „Perła Oceanu Indyjskiego”.
Dopisek 7.07.2011, godz. 11:14
To 'coś' co wygląda jak cień piramid jest w rzeczywistości Szczytem Adama - piątym co do wysokości szczytem Cejlonu, położonym w południowej części wyspy. Uważane za miejsce święte przez wyznawców wielu religii – znajdujące się na szczycie podłużne zagłębienie o długości 1,5 m uznawane jest za odcisk stopy: Śiwy (wg hinduistów), Buddy (wg buddystów), Adama (wg muzułmanów) czy św. Tomasza (wg chrześcijan indyjskich). Szczyt jest znaczącym miejscem kultu religijnego i celem licznych pielgrzymek.
środa, 6 lipca 2011
wtorek, 5 lipca 2011
220. Japonia
Yay ^_^ Mój TYC from Japan sprawił, że skaczę po pokoju jak wariatka (dobrze, że mieszkam na parterze, to tego radosnego "łup łup łup" za bardzo nie słychać). O co hałas? Jako miłośniczka mangi&anime przedstawiam "Lucky Star". Manga stworzona przez Liczy aktualnie sześć tomów. Jest wydawana przez Kadokawa Shoten oraz przez magazyn Comptiq od stycznia 2004 roku. Została opublikowana także w innych magazynach. LS to także anime liczące 24 odcinki.
"Lucky Star opowiada o życiu codziennym kilku dziewcząt chodzących do liceum nazywającego się Ryōō. Akcja dzieje się w mieście Kasukabe, w prefekturze Saitama pomiędzy rokiem 2006 a 2008. Główną bohaterką historii jest Konata Izumi(ta w niebieskich włosach), będąca wysportowaną i inteligentną dziewczyną, która nie uczęszcza do żadnych kół zainteresowań. Jej hobbym jest oglądanie anime, czytanie mang oraz granie w gry (głównie gatunku visual novel oraz MMORPG). Dzieje się to od rozpoczęcia nauki w liceum, aż do jej ukończenia. Jej przyjaciółkami są Kagami Hiiragi (fioletowa w kucykach), Tsukasa Hiiragi (siostra bliźniaczka, fioletowa w żółtej kokardzie) oraz Miyuki Takara.(włosy różowe)"
Normalnie ubaw po pachy... yay ^_^ Idę skakać dalej ^ . ^
"Lucky Star opowiada o życiu codziennym kilku dziewcząt chodzących do liceum nazywającego się Ryōō. Akcja dzieje się w mieście Kasukabe, w prefekturze Saitama pomiędzy rokiem 2006 a 2008. Główną bohaterką historii jest Konata Izumi(ta w niebieskich włosach), będąca wysportowaną i inteligentną dziewczyną, która nie uczęszcza do żadnych kół zainteresowań. Jej hobbym jest oglądanie anime, czytanie mang oraz granie w gry (głównie gatunku visual novel oraz MMORPG). Dzieje się to od rozpoczęcia nauki w liceum, aż do jej ukończenia. Jej przyjaciółkami są Kagami Hiiragi (fioletowa w kucykach), Tsukasa Hiiragi (siostra bliźniaczka, fioletowa w żółtej kokardzie) oraz Miyuki Takara.(włosy różowe)"
Normalnie ubaw po pachy... yay ^_^ Idę skakać dalej ^ . ^
Etykiety:
Japonia,
manga/anime,
ulubione
poniedziałek, 4 lipca 2011
219. Austria
Moja druga oficjalna Austria. I pierwsza, którą chcę się pochwalić.
O Salzburgu można powiedzieć wiele. Rodzinne miasto Wolfganga Amadeusza Mozarta niewątpliwie należy do największych ośrodków kulturalnych i turystycznych zarówno w Europie, jak i na świecie. Nie ma się co dziwić - Starówka Salzburga została wpisana na listę UNESCO 1 stycznia 1997 roku, natomiast cztery (!) tysiące imprez rocznie to nie jest mało.( I jak tutaj nie jechać do Austrii? ) Najważniejsza z nich to Festiwal w Salzburgu (Salzburger Festspiele), który jest uznawany za największy letni festiwali muzyki i teatru w Europie. Odbywa się co roku w lipcu i sierpniu i trwa około 5 tygodni.
Miłośnikom aktywnego wypoczynku Salzburg proponuje turystykę rowerową na 6 tys. km oznakowanych górskich i rekreacyjnych tras. Jedną z nich jest trasa zaliczana do najpiękniejszych na terenie Austrii, prowadząca przez Taury. A dla "rowerowych" rodzin idealną propozycją jest Szlak Mozarta biegnący głównie po terenie równinnym. Prowadzi on do wielu miejsc, także w Bawarii i Tyrolu, związanych z wielkim kompozytorem. W pobliżu Salzburga znajdują się także wyborne ośrodki narciarskie Austrii, szeroko znane w Europie. Biegnie tędy najpiękniejsza wysokogórska droga widokowa Austrii - Grossglockner Hochalpenstrasse.
Sława Mozarta przyćmiewa innych tworzących tutaj kompozytorów, a już zupełnie nieznany jest fakt, że z Salzburga pochodził wybitny fizyk Christian Doppler oraz to, że w pobliskim Hallein mieszkał i tworzył Franciszek Ksawery Gruber – twórca kolędy „Cicha noc”.
Salzburg trafił też ostatnio do Księgi Rekordów Guinnessa za sprawą austriacki stolarza Herbert Weber z Salzburga, który wyprodukował najwięcej trumien na świecie. W ciągu ponad 30 lat zrobił ich 707335! W Salzburgu odbywają się także wyjątkowe targi, Międzynarodowe Targi Branży Pogrzebowej.
Jako kolejną ciekawostkę należy podać fakt, iż najstarsza w Europie Zachodniej kawiarnia Café Tomaselli znajduje się właśnie tutaj, w Salzburgu.
Kolejne miejsce na liście 'do odwiedzenia'
O Salzburgu można powiedzieć wiele. Rodzinne miasto Wolfganga Amadeusza Mozarta niewątpliwie należy do największych ośrodków kulturalnych i turystycznych zarówno w Europie, jak i na świecie. Nie ma się co dziwić - Starówka Salzburga została wpisana na listę UNESCO 1 stycznia 1997 roku, natomiast cztery (!) tysiące imprez rocznie to nie jest mało.( I jak tutaj nie jechać do Austrii? ) Najważniejsza z nich to Festiwal w Salzburgu (Salzburger Festspiele), który jest uznawany za największy letni festiwali muzyki i teatru w Europie. Odbywa się co roku w lipcu i sierpniu i trwa około 5 tygodni.
Miłośnikom aktywnego wypoczynku Salzburg proponuje turystykę rowerową na 6 tys. km oznakowanych górskich i rekreacyjnych tras. Jedną z nich jest trasa zaliczana do najpiękniejszych na terenie Austrii, prowadząca przez Taury. A dla "rowerowych" rodzin idealną propozycją jest Szlak Mozarta biegnący głównie po terenie równinnym. Prowadzi on do wielu miejsc, także w Bawarii i Tyrolu, związanych z wielkim kompozytorem. W pobliżu Salzburga znajdują się także wyborne ośrodki narciarskie Austrii, szeroko znane w Europie. Biegnie tędy najpiękniejsza wysokogórska droga widokowa Austrii - Grossglockner Hochalpenstrasse.
Sława Mozarta przyćmiewa innych tworzących tutaj kompozytorów, a już zupełnie nieznany jest fakt, że z Salzburga pochodził wybitny fizyk Christian Doppler oraz to, że w pobliskim Hallein mieszkał i tworzył Franciszek Ksawery Gruber – twórca kolędy „Cicha noc”.
Salzburg trafił też ostatnio do Księgi Rekordów Guinnessa za sprawą austriacki stolarza Herbert Weber z Salzburga, który wyprodukował najwięcej trumien na świecie. W ciągu ponad 30 lat zrobił ich 707335! W Salzburgu odbywają się także wyjątkowe targi, Międzynarodowe Targi Branży Pogrzebowej.
Jako kolejną ciekawostkę należy podać fakt, iż najstarsza w Europie Zachodniej kawiarnia Café Tomaselli znajduje się właśnie tutaj, w Salzburgu.
Kolejne miejsce na liście 'do odwiedzenia'
sobota, 25 czerwca 2011
218. Maroko
Pocztówka przysłana przez rodziców z wycieczki do Maroka.
Maroko jest najstarszym królestwem w świecie muzułmańskim. Historia jest tu wszędzie obecna: w oszałamiającej architekturze stolic kolejnych dynastii, pustynnych kasbach i w starożytnych grobowcach rozrzuconych na wzgórzach. Ten najbardziej na zachód wysunięty przyczółek religii muzułmańskiej, zwany też bramą wjazdową do Afryki, dzieli od Hiszpanii tylko 14 km wód Cieśniny Gibraltarskiej. Pomimo bliskości Europy, Maroko nadal jest dla ludzi Zachodu krajem tajemniczym, egzotycznym królestwem, budzącym zaciekawienie i poruszającym wyobraźnię.
Agadir znany jest jako centrum turystyczne Maroka oraz największy port sardynkowy na świecie. Jest miastem bardzo nowoczesnym w całości odbudowany po trzęsieniu ziemi w latach 60. Pozostałością po starym mieście jest jedynie kazba położona na północ od portu Agadir. Gdyby przyszło Wam zobaczyć port, to.. lepiej złapać się za głowę, bo przystań jachtów jest pełna.. złomu! Dodatkowo, Agadir to letnia rezydencja króla Maroka - ma tutaj swoje dwie siedziby. Jeżeli w mieście jest pełno bilbordów, to znaczy, że Pan i Władca jest u siebie ;)
Plaże Agadiru są piękne, duże i piaszczyste. W czasie odpływu plaże mają ok. 300 - 500m, lecz przypływ... to inna para kaloszy, jednak też warta zaobserwowania.
Ciekawym zjawiskiem są kozy wchodzące na drzewa arganowe. Miałam okazję próbować owocu - obrzydliwy ;) Z nasion robi się przede wszystkim olej. W umiejętny sposób przyrządzany - pyszny! Sam - strasznie gorzki. Ale ten widok kóz na drzewach musi być.. niesamowity. Niestety dosyć rzadki. Nie wierzycie?
Etykiety:
Maroko
wtorek, 21 czerwca 2011
217. Niemcy
Kartkę otrzymałam od Tami. Tami mieszka w Lunen, w Zagłębiu Ruhry, czyli w czymś podobnym do naszego Śląska.
Co do samej pocztówki, wiele nie wiem, oprócz tego, że jest absolutnie prze-boska i często wykorzystywana w tapetach na pulpity, czy innych motywach graficznych. No ja się absolutnie nie dziwię :)
Co do samej pocztówki, wiele nie wiem, oprócz tego, że jest absolutnie prze-boska i często wykorzystywana w tapetach na pulpity, czy innych motywach graficznych. No ja się absolutnie nie dziwię :)
sobota, 18 czerwca 2011
216. USA
Statua Wolności (Statue Of Liberty) właściwie nosi nazwę Wolność Opromieniająca Świat (Liberty Enlightening the World) jest darem narodu francuskiego, upamiętniającym przymierze obu narodów w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Wzniesiona w latach 1884-1886 znajduje się na Wyspie Wolności w mieście Nowy Jork u ujścia rzeki Hudson. W 1924 uznany za narodowy pomnik USA, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1984 Pomnik, utrzymany jest w stylu neoklasycyzmu realistycznego, zrobiony został ręką francuskiego rzeźbiarza Frédérica Auguste'a Bartholdiego. Przedstawia postać kobiecą trzymającą w prawej dłoni pochodnię, a w lewej tablicę na której umieszczona jest data uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone. Wyryte jest dokładnie: JULY IV MDCCLXXVI (4 lipca 1776). Na koncepcję Statuy Wolności miał wpływ obraz Eugène Delacroix – Wolność wiodąca lud na barykady, a jej twarzy Bartholdi nadał rysy własnej matki, lecz ciało "odebrał" swojej kochance. Podstawa pomnika stoi na XIX-wiecznym, gwiezdno-kształtnym forcie Wood. Jest własnością federalną administrowaną przez National Park Service i znajduje się na terenie objętym jurysdykcją stanu Nowy Jork. Wysokość statuy wraz z cokołem wynosi 93 metry. Sam piedestał ma wysokość 47 metrów. Posąg Statuy Wolności skonstruowany jest z miedzi, dlatego też pierwotnie Statua Wolności była koloru miedzianego. W wyniku korozji atmosferycznej miedzi, jej powłoka okryła się patyną, przez co uzyskała obecny kolor w odcieniu zielonego.
poniedziałek, 13 czerwca 2011
215. Armenia/Polska
Moja pierwsza Armenia. Od Marysi. Pocztówka przedstawia Plac Republiki w Erywaniu, stolicy Armenii. Widoczne fontanny "tańczą" co wieczór do muzyki poważnej. Miasto ma bardzo malownicze położenie, na stokach Małego Kaukazu, w dolinie rzeki Razdan, w północno-wschodniej części Doliny Aratat. Jest jednym z najstarszych miast świata. Jego początki są związane z potężnym starożytnym państwem Urartu, wtedy powstała tu potężna Utracka twierdza. Z wielu punktów stolicy widać świętą górę Ormian - Ararat, choć znajduje się ona na terytorium Turcji. Dobrym punktem widokowym jest tzw. Kaskada czyli elegancka, choć nie ukończona promenada ze schodami i tarasem na górze.W Erywaniu nie ma zbyt wielu zabytków- ledwie kilka cerkwi i meczet. Zabudowa jest generalnie XX -wieczna, typowo socjalistyczna, ale użyty materiał, czyli różowy tuf, powoduje, że domy są kolorowe i przez to ciekawe. Erywań jest niebywale bezpiecznym miastem. Jego mieszkańcy są spokojni i uczynni. Nigdzie nie widać pijaków, rozwydrzonych wyrostków czy podejrzanego elementu.Największym zagrożeniem jest ruch uliczny - bez reguł i zasad. Zielone światło dla pieszych wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa. Najlepiej schować się w środku Ormian, zamierzających przejść przez ulicę i razem z nimi dostać się na druga stronę.Dobrym sposobem jest też podniesienie ręki. Ciekawy artykuł znalazłam TUTAJ
Ale to nie wszystko, ponieważ od Marysi dostałam także "Kwidzyn na starych pocztówkach"
Ale to nie wszystko, ponieważ od Marysi dostałam także "Kwidzyn na starych pocztówkach"
Bardzo ciekawy album wydany przez International Paper Kwidzyn S.A., pięknie wydany, dwujęzyczny, zawiera ponad 70 reprodukcji pocztówek z widokami Kwidzyna sprzed 1945 roku. Na wstępie krótka historia karty pocztowej. Satynowa okładka, kredowy papier, prawdziwa gratka dla kolekcjonerów, a ja mam z dedykacją.
Marysiu, dziękuję, chociaż słowo "dziękuję" to za mało. Piękny, cudowny prezent...
sobota, 11 czerwca 2011
214. USA
Tym razem zapraszam do wspaniałej Doliny Kalifornijskiej. San Joaquin Velley to jedno z najbogatszych obszarów agrokulturowych na świecie. Jest częścią wspomnianej niziny, która składa się z doliny rzeki Sacramento i doliny rzeki San Joaquin. Oprócz rolnictwa, wydobywany jest tutaj gaz ziemny. Niektóre z miast położonych w dolinie to Stockton, Lodi, Clovis, Fresno, Visalia i Bakersfield. Z tego ostatniego pochodzi nadawczyni pocztówki. Pochodzi stąd także znany zespół Korn.
Fresno znane jest z sadów i winnic (nie ma się co dziwić), więc handel winami i owocami typu pomarańcze, kwitnie aż miło. Zaskoczeniem jest jednak to, iż Stockton uznano aż trzykrotnie (!) najgorszym do życia miastem w Kalifornii. Może dlatego, iż szerzy się tutaj przestępczość, bezrobocie sięga aż 18% a ceny nieruchomości lecą na łeb, na szyję..
Tak, czy inaczej, San Joaquin Valley wydaje się dość miłą i ciekawą miejscówką... ;)
Fresno znane jest z sadów i winnic (nie ma się co dziwić), więc handel winami i owocami typu pomarańcze, kwitnie aż miło. Zaskoczeniem jest jednak to, iż Stockton uznano aż trzykrotnie (!) najgorszym do życia miastem w Kalifornii. Może dlatego, iż szerzy się tutaj przestępczość, bezrobocie sięga aż 18% a ceny nieruchomości lecą na łeb, na szyję..
Tak, czy inaczej, San Joaquin Valley wydaje się dość miłą i ciekawą miejscówką... ;)
Etykiety:
USA
czwartek, 9 czerwca 2011
213. Tajwan
Taipei 101 to jeden z najwyższych budynków na świecie. W przybliżeniu (bo zależy tutaj od źródła) ma 510 m - wydaje się "malutki" ;) Ma 101 kondygnacji nad ziemią i 5 podziemnych.
Projekt wieży opiera , się na liczbie 8, która jest szczęśliwym numerem w tradycyjnej, chińskiej kulturze. Wieżowiec składa się z ośmiu segmentów, a każdy segment z ośmiu pięter. Powtarzające się segmenty przypominają łodygę bambusa lub pagodę. Na każdym boku wieżowca znajduje się koło, które symbolizuje monetę i nawiązuje do charakteru oraz przeznaczenia budowli. TAIPEI rozwinięto jako akronim: "Technology, Art, Innovation, People, Environment, Identity" (Technologia, Sztuka, Innowacja, Ludzie, Środowisko, Tożsamość). Hasła te mają stanowić esencję tego, czym i dla kogo jest wieżowiec
Nazwa wieży nawiązuje nie tylko do liczby jej pięter, lecz także do położenia budynku w dzielnicy międzynarodowego biznesu w Tajpej (posiada ona kod pocztowy zawierający liczbę 101).
Właścicielem Taipei 101 jest Taipei Financial Center Corporation, zarządza nim zaś zagraniczna filia Urban Retail Properties Corporation, firmy mającej swą siedzibę w Chicago. Pełna nazwa wieżowca, Taipei World Financial Center, stanowi pochodną nazwy właściciela. W języku chińskim nazwa brzmi dosłownie Taipei International Financial Center.
A z ciekawostek... Aby umyć wszystkie 17 tysięcy okien budynku, robotnicy pracują na specjalnie zaprojektowanych gondolach zawieszeni po zewnętrznej stronie elewacji. Oczyszczenie całej powierzchni elewacji zajmuje czterem dwuosobowym ekipom robotników 3 miesiące. Zadanie to jest tak duże, że gdy tylko zostanie ukończone, trzeba zacząć je na nowo. To się nazywa syzyfowa praca ;)
Projekt wieży opiera , się na liczbie 8, która jest szczęśliwym numerem w tradycyjnej, chińskiej kulturze. Wieżowiec składa się z ośmiu segmentów, a każdy segment z ośmiu pięter. Powtarzające się segmenty przypominają łodygę bambusa lub pagodę. Na każdym boku wieżowca znajduje się koło, które symbolizuje monetę i nawiązuje do charakteru oraz przeznaczenia budowli. TAIPEI rozwinięto jako akronim: "Technology, Art, Innovation, People, Environment, Identity" (Technologia, Sztuka, Innowacja, Ludzie, Środowisko, Tożsamość). Hasła te mają stanowić esencję tego, czym i dla kogo jest wieżowiec
Nazwa wieży nawiązuje nie tylko do liczby jej pięter, lecz także do położenia budynku w dzielnicy międzynarodowego biznesu w Tajpej (posiada ona kod pocztowy zawierający liczbę 101).
Właścicielem Taipei 101 jest Taipei Financial Center Corporation, zarządza nim zaś zagraniczna filia Urban Retail Properties Corporation, firmy mającej swą siedzibę w Chicago. Pełna nazwa wieżowca, Taipei World Financial Center, stanowi pochodną nazwy właściciela. W języku chińskim nazwa brzmi dosłownie Taipei International Financial Center.
A z ciekawostek... Aby umyć wszystkie 17 tysięcy okien budynku, robotnicy pracują na specjalnie zaprojektowanych gondolach zawieszeni po zewnętrznej stronie elewacji. Oczyszczenie całej powierzchni elewacji zajmuje czterem dwuosobowym ekipom robotników 3 miesiące. Zadanie to jest tak duże, że gdy tylko zostanie ukończone, trzeba zacząć je na nowo. To się nazywa syzyfowa praca ;)
poniedziałek, 6 czerwca 2011
212. Polska
Ja się nie będę rozpisywała. Ja się pochwalę - kolejna pocztówka z Gdańska od Agatki :) (zrobię Ci osobną kategorię normalnie ;) ). Nie wiem skąd wiesz, ale mnie się ta pocztówka baaaardzo, baaaaaaaardzo spodobała. I jak Agatka napisała - Molo mniej znane od tego z Sopotu, ale równie urokliwe, mniej zatłoczone i w koło piękne widoki. Bo ja się zaraz spakuję i do Gdańska przyjadę!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













