piątek, 11 stycznia 2013

680. Irlandia

Piękna poranna mgła, prawda? Otrzymana w ramach prywatnej wymiany.
Zamek Bunratty jest jednym z lepiej zachowanych w Irlandii. Klasyczna mieszkalna wieża wspaniale oddaje warunki w jakich mieszkali jej dawni użytkownicy. Zgromadzone wyposażenie pokazuje jak wyglądały realia średniowiecznego życia, a organizowane w ciągu całego roku bankiety średniowieczne są wspaniałą okazją do poznania przeszłości przy znakomitym jedzeniu, muzyce średniowiecznej i tańcach tradycyjnych.
Miejsce to zasiedlili wikingowie w 970 roku, tworząc tutaj ośrodek handlowy, będący wysuniętą placówką głównej osady wikingów na terenie Limerick. Zamek w obecnej formie jest czwartą wersją budowli warownej na tym miejscu. Pierwszy został zbudowany przez Roberta de Muscegros, Normana, który około 1250 roku zbudował ziemno-drewnianą fortecę. Kamienny zamek zbudował Thomas de Clare, a o randze Bunratty świadczy fakt, iż posiadało aż tysiąc mieszkańców w owym czasie. W XIV wieku zamek i miasteczko uległy zniszczeniu w wyniku walk prowadzonych z angielskimi najeźdźcami. W XV wieku zamek odbudował Sioda MacNamara i jego obecny stan, datowany na 1425 rok pozostał w zasadzie niezmieniony. Pod koniec XIV wieku Bunratty przeszedł w ręce klanu O’Brien, którzy w wieku XVI uznali zwierzchnictwo królów angielskich.
W czasach pacyfikacji Irlandii przez Cromwella, ród O’Brienów został wypędzony z Bunratty i nigdy tu nie powrócił. Ostatnim rodem posiadającym Bunratty była rodzina Studdart, która ostatecznie opuściła zamek w 1804 roku i przeniosła się do wygodniejszej rezydencji Bunratty House obecnie znajdującej się na terenie skansenu. Zamczysko popadło w ruinę, z której zaczął się podnosić dzięki uporowi Lorda Gort. Renowację prowadzoną od lat zakończono pod koniec lat ’50 a zamek zwiedzającym udostępniono w 1960 roku.

679. Rosja

Jabłuszko miłosne. Z miłości do życia.. Grzechu?
Kiedyś kartka mi się podobała...

678. Holandia

Oficjalna z Holandii. Bo żyrafa, a więc w moich preferencjach. Śmieszna :)

677. Francja - dubel

Ad cards Degres de Notre Dame. Dubel, od tej samej osoby. Swap. Ale mnie się podoba, na żywo ładniejsza.

676. Ukraina

Howerla ("trudne do przejścia") – najwyższy (2061 m n.p.m.) szczyt Beskidów znajdujący się w Beskidach Wschodnich, w północno-zachodniej części pasma Czarnohory, najwyższy szczyt Ukrainy.
W okresie międzywojennym przez szczyt Howerli przebiegała granica Polski i Czechosłowacji, a po aneksji Rusi Podkarpackiej w marcu 1939 przez Węgry - Polski i Węgier.
Zbocza góry pokryte są lasami bukowymi i iglastymi, powyżej znajduje się piętro łąk subalpejskich. U wschodniego podnóża wypływa źródło Prutu. Teren Howerli znajduje się w obrębie Karpackiego Parku Narodowego.
Howerla to częsty cel wycieczek turystycznych. Najpopularniejsza trasa prowadzi z tzw. turbazy w Zaroślaku, powstałej na miejscu istniejącego od 1881 schroniska na Zaroślaku.

czwartek, 10 stycznia 2013

675. USA - UNESCO

Post ze specjalną dedykacją (i małą reklamą) dla Justki, która stoi nade mną z biczem i pilnuje, abym coś na bloga wrzuciła. To widzicie, wrzucać będę.
Tym razem, moją ostatnią i dosyć świeżą (bo tegoroczną!) zdobyczą unescową jest pocztówka przedstawiająca Independence Hall. Zbudowana między 1732r a 1756r. jest jedną z bardziej znanych budowli w Stanach Zjednoczonych (i na świecie). Ten budynek znajdujący się w Filadelfii to miejsce, w którym podpisano Deklarację Niepodległości oraz Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Tutaj także odbywały się posiedzenia Kongresu Kontynentalnego. W budynku znajdował się również Dzwon Wolności, chociaż współcześnie jest on eksponatem w muzeum znajdującym się po drugiej stronie ulicy.
Budowla została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1979 roku. To moja 142 pozycja na liście UNESCO.

674. Indonezja

Lubię zimę, taką biała, puchatą i mroźną. Żeby skrzypiało pod nogami, a w słońcu skrzył się śnieg. Niestety, pogoda mnie nie rozpieszcza i co spadnie trochę śniegu to zaraz się roztapia. A takiej pluchy już nie lubię.
Dlatego przenoszę się do Indonezji, chociaż na chwilkę i zabieram Was ze sobą (chyba, że macie coś przeciwko?)
Pocztówka otrzymana od stałej swapowiczki mojej Yanity. Bali to indonezyjska wyspa w archipelagu Małych Wysp Sundajskich, bardziej znana po filmie z Julią Roberts "Jedz, módl się i kochaj". Bali znane jest w świecie z oryginalnego, charakterystycznego folkloru, architektury, rzeźby, malarstwa, a także muzyki i tańca. Sztuka Bali będąca pod wpływem sztuki hinduskiej charakteryzuje się bogatą roślinną i fantastyczną ornamentyką. Znane jest balijskie złotnictwo i płatnerstwo. Muzyka charakteryzuje się wykorzystaniem instrumentu gamelan. Oryginalny teatr cieni wayang. Góry stanowią źródło słodkiej wody. Tu biorą swój początek rzeki i jeziora, którym wyspa zawdzięcza swą urodzajność. Trzy potężne wulkany, Agung, Batur, Batukaru wyznaczają duchowe, kulturowe i geograficzne oblicze wyspy. Gunung Agung 3142 m n.p.m. uważany jest przez miejscową ludność za siedzibę Bogów. Według wierzeń Balijczyków to właśnie bogowie mogą wywołać wybuch wulkanu, aby ukarać mieszkańców za brak należytego szacunku lub za inne przewinienia. Z drugiej zaś strony Balijczycy wierzą, że urodzajne i żyzne gleby, które powstają w wyniku tych kataklizmów, dając obfite plony, są również i darem bogów.
Może kiedyś uda mi się zobaczyć Bali?

673. Finlandia

Kocham ten kraj, wielbię go i kiedyś tam zamieszkam. Uwierzycie, że jeszcze pół roku temu miałam okazję siedzieć wieczorami i podziwiać takie widoki?
Finlandia nazywana jest krainą jezior. Nie ma co się dziwić temu, bo faktycznie, jezior tam jest pod dostatkiem, szczególnie w okolicach środkowo-wschodniej Finlandii. Akurat byłam tam w maju/czerwcu. Konkretniej niedaleko Jyvaskylla - jezior ci u nich dostatek. W samym mieście jest piękne, długie jezioro, a jak się tam jedzie pociągiem, to zewsząd woda. Pięknie. po prostu pięknie.




672. Belgia

Oficjalna pocztówka z Belgii, która przyszła jakiś czas temu, z małym bonusem, który zaprezentuję na końcu.
Jak sami widzicie, mamy pokazany zamek Pietersheim. Jest to stosunkowo nowy pałac/zamek bo powstał w 1910 roku, wzniesiony ręką rodziny Merode. W 1920 roku został doszczętnie zniszczony przez pożar, przebudowano go w 1926 roku. Aktualnie pełni formę muzeum, hotel i restauracji. Niedaleko znajdują się ruiny starego zamku, bodajże z XII wieku. Przenieśmy się więc na chwilkę w czasie, by poznać historię starego zamku. Władcy Pietersheim wznoszą zamek na obrzeżach wód Lanaken, który poprzez małżeństwo dostaje się w ręce rodziny de Merode w 1449 roku. Stary zamek utrzymuje się w rękach rodziny przez wiele lat, mimo iż ona ciągle maleje. W 1721 roku zamek zapada się podczas uroczystości zaślubin marszałka de Merode z jedną z księżniczek Nassau-Haldamar (5 lipca), zabijając kilka pokojówek oraz inne osoby ze służby. Aktualnie ruiny zamku są zamknięte, ale spacerować można po terenach nowego zamku oraz lasach i ogrodach.Moim zdaniem, to bardzo ciekawe miejsce na wycieczkę.
A tutaj bonusik, sikający chłopiec prosto z Brukseli ;)

671. Indonezja

Kiedy umawiamy się na swapa, zazwyczaj spodziewamy się ładnych (chociaż to pojęcie względne) pocztówek, trafiających w nasz gust. Nie ma się co dziwić. Ja staram się wybierać sobie kartki (tak jak mój swapowicz), ale od czasu do czasu lubię być zaskoczona. W tym przypadku też. Napisało do mnie dziewczę, że wielbi jedną z moich kartek, że ona też ma ładne (miała, to fakt), czy nie mogłybyśmy? No pocztówek z Indonezji nigdy dość, więc pewnie, że mogłybyśmy.
Z niecierpliwieniem wypatrywałam listonosza, bo pocztówka miała być niespodzianką i.. była. I rozczarowaniem. Bo to obietnic ani nie spełnia, ani nie trafia w mój gust, ani ładne nie jest. Może interesujące, ale zawód spowodowany brakiem widoczków na które się umawiałam przesłania mi wszystko, prawo narzekać mam.
Tutaj w tym wszystkim to jedynie znaczki i pismo owego dziewczęcia było godne uwagi, bo pocztówka, no sami widzicie. Może komuś przypaść do gustu, mnie nie bardzo :(
Dakkochan to lalka bardzo popularna w Japonii w latach 60 ubiegłego wieku. Było to czarne dziecko, z wielkimi czerwonymi ustami i spódniczką z trawy. Dla mnie zabawka przerażająca, ale cóż ja tam wiem, pewnie ma jakieś większe znaczenie. ;) Produkowała ją japońska firma Takara, od 2006 bardziej znana jako TOMY Company.
źródło
No cóż.. ale znaczki są naprawdę ładne, o:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...