Piękna poranna mgła, prawda? Otrzymana w ramach prywatnej wymiany.
Zamek Bunratty jest jednym z lepiej zachowanych w Irlandii. Klasyczna
mieszkalna wieża wspaniale oddaje warunki w jakich mieszkali jej dawni
użytkownicy. Zgromadzone wyposażenie pokazuje jak wyglądały realia
średniowiecznego życia, a organizowane w ciągu całego roku bankiety
średniowieczne są wspaniałą okazją do poznania przeszłości przy
znakomitym jedzeniu, muzyce średniowiecznej i tańcach tradycyjnych.
Miejsce to zasiedlili wikingowie w 970 roku, tworząc tutaj ośrodek
handlowy, będący wysuniętą placówką głównej osady wikingów na terenie
Limerick. Zamek w obecnej formie jest czwartą wersją budowli
warownej na tym miejscu. Pierwszy został zbudowany przez Roberta de
Muscegros, Normana, który około 1250 roku zbudował ziemno-drewnianą
fortecę. Kamienny zamek zbudował Thomas de Clare, a o randze Bunratty
świadczy fakt, iż posiadało aż tysiąc mieszkańców w owym czasie. W XIV
wieku zamek i miasteczko uległy zniszczeniu w wyniku walk prowadzonych z
angielskimi najeźdźcami. W XV wieku zamek odbudował Sioda MacNamara i
jego obecny stan, datowany na 1425 rok pozostał w zasadzie niezmieniony.
Pod koniec XIV wieku Bunratty przeszedł w ręce klanu O’Brien, którzy w
wieku XVI uznali zwierzchnictwo królów angielskich.
W czasach
pacyfikacji Irlandii przez Cromwella, ród O’Brienów został wypędzony z
Bunratty i nigdy tu nie powrócił. Ostatnim rodem posiadającym Bunratty
była rodzina Studdart, która ostatecznie opuściła zamek w 1804 roku i
przeniosła się do wygodniejszej rezydencji Bunratty House obecnie
znajdującej się na terenie skansenu. Zamczysko popadło w ruinę, z której
zaczął się podnosić dzięki uporowi Lorda Gort. Renowację prowadzoną od
lat zakończono pod koniec lat ’50 a zamek zwiedzającym udostępniono w
1960 roku.
piątek, 11 stycznia 2013
677. Francja - dubel
Ad cards Degres de Notre Dame. Dubel, od tej samej osoby. Swap. Ale mnie się podoba, na żywo ładniejsza.
Etykiety:
Francja
676. Ukraina
Howerla ("trudne do przejścia") – najwyższy (2061 m n.p.m.) szczyt Beskidów znajdujący się w Beskidach Wschodnich, w północno-zachodniej części pasma Czarnohory, najwyższy szczyt Ukrainy.
W okresie międzywojennym przez szczyt Howerli przebiegała granica Polski i Czechosłowacji, a po aneksji Rusi Podkarpackiej w marcu 1939 przez Węgry - Polski i Węgier.
Zbocza góry pokryte są lasami bukowymi i iglastymi, powyżej znajduje się piętro łąk subalpejskich. U wschodniego podnóża wypływa źródło Prutu. Teren Howerli znajduje się w obrębie Karpackiego Parku Narodowego.
Howerla to częsty cel wycieczek turystycznych. Najpopularniejsza trasa prowadzi z tzw. turbazy w Zaroślaku, powstałej na miejscu istniejącego od 1881 schroniska na Zaroślaku.
W okresie międzywojennym przez szczyt Howerli przebiegała granica Polski i Czechosłowacji, a po aneksji Rusi Podkarpackiej w marcu 1939 przez Węgry - Polski i Węgier.
Zbocza góry pokryte są lasami bukowymi i iglastymi, powyżej znajduje się piętro łąk subalpejskich. U wschodniego podnóża wypływa źródło Prutu. Teren Howerli znajduje się w obrębie Karpackiego Parku Narodowego.
Howerla to częsty cel wycieczek turystycznych. Najpopularniejsza trasa prowadzi z tzw. turbazy w Zaroślaku, powstałej na miejscu istniejącego od 1881 schroniska na Zaroślaku.
czwartek, 10 stycznia 2013
675. USA - UNESCO
Post ze specjalną dedykacją (i małą reklamą) dla Justki, która stoi nade mną z biczem i pilnuje, abym coś na bloga wrzuciła. To widzicie, wrzucać będę.
Tym razem, moją ostatnią i dosyć świeżą (bo tegoroczną!) zdobyczą unescową jest pocztówka przedstawiająca Independence Hall. Zbudowana między 1732r a 1756r. jest jedną z bardziej znanych budowli w Stanach Zjednoczonych (i na świecie). Ten budynek znajdujący się w Filadelfii to miejsce, w którym podpisano Deklarację Niepodległości oraz Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Tutaj także odbywały się posiedzenia Kongresu Kontynentalnego. W budynku znajdował się również Dzwon Wolności, chociaż współcześnie jest on eksponatem w muzeum znajdującym się po drugiej stronie ulicy.
Budowla została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1979 roku. To moja 142 pozycja na liście UNESCO.
Tym razem, moją ostatnią i dosyć świeżą (bo tegoroczną!) zdobyczą unescową jest pocztówka przedstawiająca Independence Hall. Zbudowana między 1732r a 1756r. jest jedną z bardziej znanych budowli w Stanach Zjednoczonych (i na świecie). Ten budynek znajdujący się w Filadelfii to miejsce, w którym podpisano Deklarację Niepodległości oraz Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Tutaj także odbywały się posiedzenia Kongresu Kontynentalnego. W budynku znajdował się również Dzwon Wolności, chociaż współcześnie jest on eksponatem w muzeum znajdującym się po drugiej stronie ulicy.
Budowla została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1979 roku. To moja 142 pozycja na liście UNESCO.
674. Indonezja
Lubię zimę, taką biała, puchatą i mroźną. Żeby skrzypiało pod nogami, a w słońcu skrzył się śnieg. Niestety, pogoda mnie nie rozpieszcza i co spadnie trochę śniegu to zaraz się roztapia. A takiej pluchy już nie lubię.
Dlatego przenoszę się do Indonezji, chociaż na chwilkę i zabieram Was ze sobą (chyba, że macie coś przeciwko?)
Pocztówka otrzymana od stałej swapowiczki mojej Yanity. Bali to indonezyjska wyspa w archipelagu Małych Wysp Sundajskich, bardziej znana po filmie z Julią Roberts "Jedz, módl się i kochaj". Bali znane jest w świecie z oryginalnego, charakterystycznego folkloru, architektury, rzeźby, malarstwa, a także muzyki i tańca. Sztuka Bali będąca pod wpływem sztuki hinduskiej charakteryzuje się bogatą roślinną i fantastyczną ornamentyką. Znane jest balijskie złotnictwo i płatnerstwo. Muzyka charakteryzuje się wykorzystaniem instrumentu gamelan. Oryginalny teatr cieni wayang. Góry stanowią źródło słodkiej wody. Tu biorą swój początek rzeki i jeziora, którym wyspa zawdzięcza swą urodzajność. Trzy potężne wulkany, Agung, Batur, Batukaru wyznaczają duchowe, kulturowe i geograficzne oblicze wyspy. Gunung Agung 3142 m n.p.m. uważany jest przez miejscową ludność za siedzibę Bogów. Według wierzeń Balijczyków to właśnie bogowie mogą wywołać wybuch wulkanu, aby ukarać mieszkańców za brak należytego szacunku lub za inne przewinienia. Z drugiej zaś strony Balijczycy wierzą, że urodzajne i żyzne gleby, które powstają w wyniku tych kataklizmów, dając obfite plony, są również i darem bogów.
Może kiedyś uda mi się zobaczyć Bali?
Dlatego przenoszę się do Indonezji, chociaż na chwilkę i zabieram Was ze sobą (chyba, że macie coś przeciwko?)
Pocztówka otrzymana od stałej swapowiczki mojej Yanity. Bali to indonezyjska wyspa w archipelagu Małych Wysp Sundajskich, bardziej znana po filmie z Julią Roberts "Jedz, módl się i kochaj". Bali znane jest w świecie z oryginalnego, charakterystycznego folkloru, architektury, rzeźby, malarstwa, a także muzyki i tańca. Sztuka Bali będąca pod wpływem sztuki hinduskiej charakteryzuje się bogatą roślinną i fantastyczną ornamentyką. Znane jest balijskie złotnictwo i płatnerstwo. Muzyka charakteryzuje się wykorzystaniem instrumentu gamelan. Oryginalny teatr cieni wayang. Góry stanowią źródło słodkiej wody. Tu biorą swój początek rzeki i jeziora, którym wyspa zawdzięcza swą urodzajność. Trzy potężne wulkany, Agung, Batur, Batukaru wyznaczają duchowe, kulturowe i geograficzne oblicze wyspy. Gunung Agung 3142 m n.p.m. uważany jest przez miejscową ludność za siedzibę Bogów. Według wierzeń Balijczyków to właśnie bogowie mogą wywołać wybuch wulkanu, aby ukarać mieszkańców za brak należytego szacunku lub za inne przewinienia. Z drugiej zaś strony Balijczycy wierzą, że urodzajne i żyzne gleby, które powstają w wyniku tych kataklizmów, dając obfite plony, są również i darem bogów.
Może kiedyś uda mi się zobaczyć Bali?
673. Finlandia
Kocham ten kraj, wielbię go i kiedyś tam zamieszkam. Uwierzycie, że jeszcze pół roku temu miałam okazję siedzieć wieczorami i podziwiać takie widoki?
Finlandia nazywana jest krainą jezior. Nie ma co się dziwić temu, bo faktycznie, jezior tam jest pod dostatkiem, szczególnie w okolicach środkowo-wschodniej Finlandii. Akurat byłam tam w maju/czerwcu. Konkretniej niedaleko Jyvaskylla - jezior ci u nich dostatek. W samym mieście jest piękne, długie jezioro, a jak się tam jedzie pociągiem, to zewsząd woda. Pięknie. po prostu pięknie.
Finlandia nazywana jest krainą jezior. Nie ma co się dziwić temu, bo faktycznie, jezior tam jest pod dostatkiem, szczególnie w okolicach środkowo-wschodniej Finlandii. Akurat byłam tam w maju/czerwcu. Konkretniej niedaleko Jyvaskylla - jezior ci u nich dostatek. W samym mieście jest piękne, długie jezioro, a jak się tam jedzie pociągiem, to zewsząd woda. Pięknie. po prostu pięknie.
672. Belgia
Oficjalna pocztówka z Belgii, która przyszła jakiś czas temu, z małym bonusem, który zaprezentuję na końcu.
Jak sami widzicie, mamy pokazany zamek Pietersheim. Jest to stosunkowo nowy pałac/zamek bo powstał w 1910 roku, wzniesiony ręką rodziny Merode. W 1920 roku został doszczętnie zniszczony przez pożar, przebudowano go w 1926 roku. Aktualnie pełni formę muzeum, hotel i restauracji. Niedaleko znajdują się ruiny starego zamku, bodajże z XII wieku. Przenieśmy się więc na chwilkę w czasie, by poznać historię starego zamku. Władcy Pietersheim wznoszą zamek na obrzeżach wód Lanaken, który poprzez małżeństwo dostaje się w ręce rodziny de Merode w 1449 roku. Stary zamek utrzymuje się w rękach rodziny przez wiele lat, mimo iż ona ciągle maleje. W 1721 roku zamek zapada się podczas uroczystości zaślubin marszałka de Merode z jedną z księżniczek Nassau-Haldamar (5 lipca), zabijając kilka pokojówek oraz inne osoby ze służby. Aktualnie ruiny zamku są zamknięte, ale spacerować można po terenach nowego zamku oraz lasach i ogrodach.Moim zdaniem, to bardzo ciekawe miejsce na wycieczkę.
A tutaj bonusik, sikający chłopiec prosto z Brukseli ;)
Jak sami widzicie, mamy pokazany zamek Pietersheim. Jest to stosunkowo nowy pałac/zamek bo powstał w 1910 roku, wzniesiony ręką rodziny Merode. W 1920 roku został doszczętnie zniszczony przez pożar, przebudowano go w 1926 roku. Aktualnie pełni formę muzeum, hotel i restauracji. Niedaleko znajdują się ruiny starego zamku, bodajże z XII wieku. Przenieśmy się więc na chwilkę w czasie, by poznać historię starego zamku. Władcy Pietersheim wznoszą zamek na obrzeżach wód Lanaken, który poprzez małżeństwo dostaje się w ręce rodziny de Merode w 1449 roku. Stary zamek utrzymuje się w rękach rodziny przez wiele lat, mimo iż ona ciągle maleje. W 1721 roku zamek zapada się podczas uroczystości zaślubin marszałka de Merode z jedną z księżniczek Nassau-Haldamar (5 lipca), zabijając kilka pokojówek oraz inne osoby ze służby. Aktualnie ruiny zamku są zamknięte, ale spacerować można po terenach nowego zamku oraz lasach i ogrodach.Moim zdaniem, to bardzo ciekawe miejsce na wycieczkę.
A tutaj bonusik, sikający chłopiec prosto z Brukseli ;)
671. Indonezja
Kiedy umawiamy się na swapa, zazwyczaj spodziewamy się ładnych (chociaż to pojęcie względne) pocztówek, trafiających w nasz gust. Nie ma się co dziwić. Ja staram się wybierać sobie kartki (tak jak mój swapowicz), ale od czasu do czasu lubię być zaskoczona. W tym przypadku też. Napisało do mnie dziewczę, że wielbi jedną z moich kartek, że ona też ma ładne (miała, to fakt), czy nie mogłybyśmy? No pocztówek z Indonezji nigdy dość, więc pewnie, że mogłybyśmy.
Z niecierpliwieniem wypatrywałam listonosza, bo pocztówka miała być niespodzianką i.. była. I rozczarowaniem. Bo to obietnic ani nie spełnia, ani nie trafia w mój gust, ani ładne nie jest. Może interesujące, ale zawód spowodowany brakiem widoczków na które się umawiałam przesłania mi wszystko, prawo narzekać mam.
Tutaj w tym wszystkim to jedynie znaczki i pismo owego dziewczęcia było godne uwagi, bo pocztówka, no sami widzicie. Może komuś przypaść do gustu, mnie nie bardzo :(
Dakkochan to lalka bardzo popularna w Japonii w latach 60 ubiegłego wieku. Było to czarne dziecko, z wielkimi czerwonymi ustami i spódniczką z trawy. Dla mnie zabawka przerażająca, ale cóż ja tam wiem, pewnie ma jakieś większe znaczenie. ;) Produkowała ją japońska firma Takara, od 2006 bardziej znana jako TOMY Company.
Z niecierpliwieniem wypatrywałam listonosza, bo pocztówka miała być niespodzianką i.. była. I rozczarowaniem. Bo to obietnic ani nie spełnia, ani nie trafia w mój gust, ani ładne nie jest. Może interesujące, ale zawód spowodowany brakiem widoczków na które się umawiałam przesłania mi wszystko, prawo narzekać mam.
Tutaj w tym wszystkim to jedynie znaczki i pismo owego dziewczęcia było godne uwagi, bo pocztówka, no sami widzicie. Może komuś przypaść do gustu, mnie nie bardzo :(
Dakkochan to lalka bardzo popularna w Japonii w latach 60 ubiegłego wieku. Było to czarne dziecko, z wielkimi czerwonymi ustami i spódniczką z trawy. Dla mnie zabawka przerażająca, ale cóż ja tam wiem, pewnie ma jakieś większe znaczenie. ;) Produkowała ją japońska firma Takara, od 2006 bardziej znana jako TOMY Company.
![]() |
| źródło |
No cóż.. ale znaczki są naprawdę ładne, o:
Etykiety:
Indonezja
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















