czwartek, 10 stycznia 2013

671. Indonezja

Kiedy umawiamy się na swapa, zazwyczaj spodziewamy się ładnych (chociaż to pojęcie względne) pocztówek, trafiających w nasz gust. Nie ma się co dziwić. Ja staram się wybierać sobie kartki (tak jak mój swapowicz), ale od czasu do czasu lubię być zaskoczona. W tym przypadku też. Napisało do mnie dziewczę, że wielbi jedną z moich kartek, że ona też ma ładne (miała, to fakt), czy nie mogłybyśmy? No pocztówek z Indonezji nigdy dość, więc pewnie, że mogłybyśmy.
Z niecierpliwieniem wypatrywałam listonosza, bo pocztówka miała być niespodzianką i.. była. I rozczarowaniem. Bo to obietnic ani nie spełnia, ani nie trafia w mój gust, ani ładne nie jest. Może interesujące, ale zawód spowodowany brakiem widoczków na które się umawiałam przesłania mi wszystko, prawo narzekać mam.
Tutaj w tym wszystkim to jedynie znaczki i pismo owego dziewczęcia było godne uwagi, bo pocztówka, no sami widzicie. Może komuś przypaść do gustu, mnie nie bardzo :(
Dakkochan to lalka bardzo popularna w Japonii w latach 60 ubiegłego wieku. Było to czarne dziecko, z wielkimi czerwonymi ustami i spódniczką z trawy. Dla mnie zabawka przerażająca, ale cóż ja tam wiem, pewnie ma jakieś większe znaczenie. ;) Produkowała ją japońska firma Takara, od 2006 bardziej znana jako TOMY Company.
źródło
No cóż.. ale znaczki są naprawdę ładne, o:

1 komentarze:

Justyna Nowak pisze...

Fakt,dziewczę zawiodło. Pocztówka taka sobie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...