wtorek, 22 czerwca 2010

10. Tajwan

Druga niespodzianka czekająca na mnie w skrzynce - kartka oraz herbata od Wang Yu-Hsuan (naprawdę nie wiem, które to imię, a które nazwisko) z Tajwanu. Nie spodziewałam się tak szybko kartki.

W rzeczywistości jest dużo ładniejsza :) Przedstawia "latarnie nieba" (albo niebiańskie latarnie), chińskie lampiony, które w czasach starożytnych miały ważne znaczenie strategiczne.


W dzisiejszych czasach lampiony te są używane zazwyczaj na tajwańskich festynach i festiwalach. Są jakby swoistą modlitwą ludzi do niebios o pokój na ziemi, szczęście, miłość, radość. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam  takim zwyczaju.

Ach, dostałam także herbatę, chociaż z tych znaczków to się guzik dowiem. Jest to rodzaj Oolong tea, czyli coś między zieloną a czarną herbatą, bardzo słynną w chinach i zazwyczaj podawaną w chińskich restauracjach.

Chłopaczek ma bardzo piękne pismo! Naprawdę! Jak zobaczyłam kopertę, to miałam wrażenie że to nadrukowana czcionka, a nie pismo ręczne. Ale to zapewne skutek tego, iż piszą te swoje znaczki, więc mają wprawę w kaligrafii :)
Muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z dnia dzisiejszego :)
I na koniec znaczek, a właściwie znaczki (mam nadzieję, że coś widać)

2 komentarze:

Magdalena pisze...

Dzieki za mily komentarz u mnie. Mi sie podoba wiekszosc kartek a niektore wrecz budza zachwyt. Powodzenia w kolekcjonowaniu.

ville pisze...

O, fajny pomysł, herbata :) A co do pisma: Chiny, Tajwan - wszystkie osoby, od których dostałam kartki, pięknie pisały. Właśnie takie proste, idealnie "czyste" pismo.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...